Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki.
W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
  • Kościół pw. NMP Matki Kościoła i św. Jakuba w Brzesku

Tekst: kl. Krzysztof Dyrlik
Zdjęcia: klerycy WSD Tarnów (aby zobaczyć galerię, kliknij tutaj)

Na mojej drodze powołania, w czasie tegorocznych wakacji, mogłem przeżyć bardzo ważne doświadczenie. Był nim wyjazd na staż misyjny do Kongo-Brazzaville wraz z Ojcem duchownym Stanisławem Wojdakiem i młodszymi braćmi z Seminarium: Piotrem Madejem i Bartłomiejem Stukusem. W tym artykule chcę się podzielić kilkoma wspomnieniami oraz refleksjami. Szczegółowa relacja z tego pięknego wydarzenia jest zamieszczona na stronie internetowej Ogniska Misyjnego: www.ogniskomisyjne.wsd.tarnow.pl

Nasz staż misyjny miał na celu doświadczenie powszechności Kościoła oraz uświadomienie sobie, że świat nas potrzebuje. Miesięczny pobyt na afrykańskiej ziemi bardzo nas ubogacił. Daliśmy naszą obecność, pracę, świadectwo, a otrzymaliśmy wiele radości, wdzięczność ludzką, naukę prostoty i zaangażowania na rzecz Kościoła.

Większość czasu spędziliśmy w parafii Pana Jezusa Zmartwychwstałego i Bożego Miłosierdzia gdzie proboszczem jest ks. Bogdan Piotrowski. Pierwsze dni polegały na zaklimatyzowaniu się do panujących warunków. Uważnie i z podziwem obserwowaliśmy żywotność miejscowej wspólnoty, która w niedzielę 24 sierpnia przeżywała śluby 3 sióstr zakonnych ze zgromadzenia Sióstr Kongijskich od Różańca. Cały proces przygotowania oraz sposób przeżycia liturgii jest czytelnym świadectwem wielkiego zaangażowania na rzecz Kościoła. Mszę świętą ubogacał piękny, radosny śpiew, tańce uwielbienia. Afrykańczycy swoją wiarę wyrażają w prostych, głębokich gestach.

Przez tydzień wraz z dziećmi i młodzieżą przebywaliśmy na Oazie w salezjańskim ośrodku Don Bosko. Był to czas formacji, gdzie uczestnicy zgłębiali bogactwo Nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia. Podczas oazy przez kilka dni chorowałem. Każdy z nas obserwował, że afrykańskie dzieci i młodzież posiadają liczne talenty. Każdą Eucharystię ubogacał śpiew zespołu. Natomiast wieczorna rekreacja składała się z pokazów kabaretowych, tańca, śpiewu.

Po zakończeniu Oazy pomogliśmy ks. Proboszczowi w remoncie sal plebani i sali katechetycznej. W taki sposób chcieliśmy się odwdzięczyć za wszelką życzliwość. Mieliśmy dobre warunki do pracy, ponieważ był koniec pory suchej, co oznacza brak upałów. Przy parafii ciągle jest bardzo dużo pracy. Ks. Bogdan rozpoczął rozbudowę budynków szkoły.

Ważnym momentem był wyjazd na północ kraju. W wiosce Passa uczestniczyliśmy w Eucharystii. Liturgia była pięknie przygotowana. Warte zauważenia jest to, że ludzie, nie mając za dużo pieniędzy, przynosili dary w naturze. Zabudowa na wiosce to zwykłe lepianki. Ludzie żyją z rolnictwa, a cywilizacja jest tam obecna w bardzo znikomym stopniu. Mocnym akcentem duchowym była modlitwa przy grobie ks. Józefa Piszczka. Zmarł On tragicznie - utonął w rzece. Parafia, którą prowadził, ciągle oczekuje na tarnowskiego misjonarza.

Kościół w Kongo ma swoje problemy. Istnieje bardzo wiele sekt. Część ludzi wpada w pułapkę synkretyzmu religijnego. Potrzeba ciągle misjonarzy, aby pomagali tym ludziom pogłębiać wiarę.

Trudno jest opisać wszystkie doświadczenia z stażu misyjnego. Dla mnie każda chwila tam spędzona jest bardzo droga.


Saturday the 6th - Custom text here - Powered by Joomla! | Designed by Hostgator Reviews