Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki.
W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
  • Kościół pw. NMP Matki Kościoła i św. Jakuba w Brzesku

TEKST: Ola Ropek
ZDJĘCIA: ks.Marian Kostrzewa
(oraz Marcin Ciurej, w czasie Mszy św.) (kliknij tutaj, albo na zdjęcia, aby zobaczyć galerię)

Rok formacyjny ruszył pełną parą. Na pierwszych spotkaniach naszego duszpasterstwa można było dostrzec coraz więcej nowych twarzy. Każdy wie, że początki bywają trudne, nawet w tak otwartej grupie jak nasza. Aby się zgrać i poznać bliżej, jak co roku jesienią, w dniach 22-23 XI br., całym stadkiem wybraliśmy się z naszym opiekunem, ks.Marianem Kostrzewą, na weekendowy wyjazd formacyjny. Tym razem padło na Zakopane - Cyrhlę.

W sobotni poranek, pełni pozytywnej energii podążaliśmy w stronę Tatr naszym Wesołym Autobusem. W połowie drogi gitara została wyjęta z futerału i wszyscy na całe gardło wyśpiewali znane z pielgrzymek piosenki. W międzyczasie, po krótkim losowaniu podzieliliśmy się na grupy, w których pracowaliśmy już do końca wyjazdu.

Po dotarciu do ośrodka, w trakcie rozpakowywania walizek okazało się, że gitara to nie jedyny towarzyszący nam instrument – mieliśmy również dwie pary skrzypiec. Trochę nas to zaskoczyło, gdyż osoby grające na skrzypcach do tej pory się z tym nie ujawniały. To ciekawe odkrycie sprawiło, że nie mogliśmy doczekać się wieczornego uwielbienia.

Po smacznym obiedzie rozpoczęliśmy pracę w grupach. Na początku wstrząsający film na temat aborcji wywołał w nas niemałe poruszenie i od razu wywiązały się dyskusje. Okazaliśmy przy tym różne emocje – od smutku i współczucia po gniew. Film przedstawiał sytuację krytyczną, świat, w którym aborcja jest traktowana jak każdy inny zabieg. Wbrew pozorom nie była to fikcja, lecz autentyczna relacja z życia młodych Rosjanek. Bardzo poruszeni tym, co zobaczyliśmy, wykonaliśmy ostatnie zadanie – napisaliśmy listy, które zostały później uroczyście odczytane na uwielbieniu.

Kolejny temat był pogodniejszy. Na podstawie krótkich filmików przedstawiających perypetie pewnego małżeństwa, rozmawialiśmy o problemach na linii chłopak – dziewczyna, mąż – żona. Po wcześniejszych, trudnych dyskusjach wszyscy się zrelaksowaliśmy oglądając typowe problemy damsko – męskie przedstawione w zabawny, karykaturalny sposób. Na koniec każda grupa musiała przygotować pantomimę na wylosowany temat.

Wieczorem odwiedziliśmy kościół na Krzeptówkach. Mieliśmy chwilę na modlitwę osobistą Z pewnością ten dzień pozostawił w nas trwały ślad. W modlitwie siła, więc przeszliśmy do kaplicy Jana Pawła II aby zmówić różaniec. Jest to miejsce co najmniej niezwykłe. Kaplicę wykonano z misternie rzeźbionego drewna. Piękne kwieciste ornamenty, płaskorzeźby i detale. Całe to miejsce można śmiało nazwać arcydziełem! Związane z Matką Bożą z Fatimy, zostało wzniesione po cudownym ocaleniu naszego papieża od śmierci

Wybudowano wiele kościołów kapiących złotem. Jest mnóstwo katedr mieniących się klejnotami. Dzieła słynnych malarzy czy rzeźby z marmuru wywołują u ludzi słuszne uczucie szacunku ku twórcy. Lecz czy takie samo wrażenie można odczuć w stosunku do drewna? Jak się okazuje – zdecydowanie tak! Odśpiewanie Apelu Jasnogórskiego w owej kaplicy było niezapomnianym przeżyciem!

Późnym wieczorem, pięknie wystrojeni wybraliśmy się do góralskiej restauracji na Krupówkach na imprezę andrzejkową. Zwykle Andrzejki odbywają się pod koniec listopada ale tym razem, zabawa z tej okazji była elementem naszego wyjazdu. Gdy wybrzmiały pierwsze nuty podhalańskiej muzyki, chłopaki – jak na dżentelmenów przystało – podnieśli się z krzeseł i poprosili dziewczyny do tańca. Było bardzo wesoło, choć czasem kapela grała tak krótko, że zanim na dobre weszliśmy na parkiet – już była przerwa. Mimo wszystko, nikt nie narzekał, bo przecież rzadko kiedy możemy usłyszeć na żywo wiolonczelę czy altówkę w cieniu donośnego głosu góralki. Kiedy rozpoczęły się pląsy, pary się pomieszały, kolejne osoby dołączały i powstało małe zamieszanie. W końcu, wszyscy tańczyli w jednym pięknym kole :) Na zakonczenie, jak jeden mąż odśpiewaliśmy „Ukrainę”.

Po powrocie do ośrodka, odbyło się uroczyste uwielbienie przy wyczekiwanych przez nas dźwiękach skrzypiec. W skupieniu rozważaliśmy wydarzenia minionego dnia.

Niedzielę rozpoczęliśmy Mszą Świętą a po niej nastąpiła prezentacja przygotowanych dzień wcześniej mimodramów. Okazało się, że stworzenie dobrej pantomimy wcale nie jest takie proste... W kilku przypadkach ciężko nam było zrozumieć znaczenie niektórych scen. Takie błędy były niewybaczalne, zwłaszcza, że nagrodą za najlepsze przedstawienie były frytki z Mc Donald'sa :)

Spakowani, wykwaterowani, w bojowych nastrojach ruszyliśmy zdobywać Tatry. Naszym celem była Rusinowa Polana. Uważnie obserwowaliśmy zmienność przyrody. Im wyżej szliśmy po szlaku, tym więcej widzieliśmy szronu. Na samym szczycie leżał śnieg. Podziwialiśmy wspaniałe zimowe górskie widoki mając świadomość, że na dole czeka na nas jesień. Choć pod koniec już trzęsły nam się nogi, zdecydowanie warto było to zobaczyć.

W taki oto sposób nasz wyjazd zbliżył się ku końcowi. Wiele się nauczyliśmy przez te dwa dni, bliżej poznaliśmy nowe osoby i zobaczyliśmy kilka niezapomnianych miejsc. Z niecierpliwością wyczekujemy kolejnych zadań, które nasza grupa będzie podejmować w najbliższym czasie.

Saturday the 6th - Custom text here - Powered by Joomla! | Designed by Hostgator Reviews