Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki.
W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
  • Kościół pw. NMP Matki Kościoła i św. Jakuba w Brzesku

Chrzest

Bierzmowanie

Eucharystia

Pokuta

Namaszczenie chorych

Kapłaństwo

Małżeństwo

 

Aby oglądnąć zdjęcia, kliknij obrazek.

Na pielgrzymkę zapisałam się po rozmowie z Księdzem Marcinem Gazdą, od którego dowiedziałam się o takiej inicjatywie. Nie jestem z parafii Świętego Jakuba, więc nigdy wcześniej nie słyszałam o pomyślę przemierzania kolejnych etapów Via Regii. Początkowo miałam obawy, bo nie udało mi się namówić nikogo znajomego, z którym mogłabym pielgrzymować, ale stwierdziłam że potraktuje to jako tegoroczną drogę krzyżową. W ten sposób znalazłam się w sobotę w autobusie. Moje obawy były zupełnie nieuzasadnione. Okazało się, że pozostali pielgrzymi są bardzo otwarci i sympatyczni, a wiele osób znałam z pielgrzymki do Częstochowy. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie Sanktuarium Narodzenia NMP w Zawadzie. Dzięki uprzejmości miejscowego Księdza mieliśmy okazję dowiedzieć się trochę o historii tego pięknego Kościoła. Bardzo cieszę się, że miałam możliwość uczestniczenia tam we Mszy Świętej. Świetnym pomysłem było uroczyste rozdanie paszportów pielgrzyma, poczułam się częścią grupy pielgrzymów. Sama droga była bardzo przyjemna. Ja w większości spędziłam ją w ciszy. Oczywiście były chwile rozmów i żartów. Tak na prawdę każdy mógł spędzić ten czas w dużej swobodzie. Mnie się to bardzo spodobało. Było to inna pielgrzymka, niż ta na którą zazwyczaj chodzę, gdzie czas w drodze spędza się według określonego planu, śpiewając czy modląc się. Tutaj była luźniejsza atmosfera. Ja te chwilę wykorzystałam na wyciszenie się, miałam taki czas tylko dla siebie. Dla mnie było to bardzo wartościowe spędzenie sobotniego popołudnia. Dystans jaki mieliśmy do przejścia nie był wymagający. Pielgrzymowało wiele rodzin z dziećmi. Z mojej perspektywy był to raczej przyjemny spacer, niż wysiłek, absolutnie do przejścia dla każdego. Sam szlak był wyznaczony częściowo przez drogę leśną, co dla mnie jest dużym plusem. Znacznie przyjemniej pielgrzymuje się mogąc podziwiać piękne widoki. Nie bez znaczenia było to jaką atmosferę stworzyli towarzyszący nam Księża, ksiądz Łukasz i Marcin. Widać było, że troszczą się żeby każdy czuł się dobrze i wrócił zadowolony. Nie mogę mówić za innych pielgrzymów, ale ja tak właśnie się czułam. Jeśli tylko będzie okazja i możliwość to na pewno wybiorę się na kolejny etap.

Tuesday the 18th - Custom text here - Powered by Joomla! | Designed by Hostgator Reviews